Sztuka zapisywania

Dodane przez KM Opublikowano 05/02/14 | 0 Komentarze

Tagi: ,

Zdarzyło się Wam podczas zakupów zapomnieć o absolutnie najważniejszej rzeczy? Na przykład o mleku do rytualnej porannej kawy, która stawia Was na nogi po przebudzeniu. Albo o ulubionej kaszce dziecka, bez której ten mały człowiek z bardzo dobrze rozwiniętym własnym gustem kulinarnym w ogóle nie wyobraża sobie kolacji (czytaj: usypianie będzie drogą przez mękę). A może nie odebraliście na czas garnituru czy żakietu z pralni tuż przed ważnym służbowym spotkaniem albo ślubem przyjaciela?

Takie przykłady można mnożyć praktycznie w nieskończoność. Wniosek jest taki, że - parafrazując słynne prawo Murphy’ego - jeżeli nie powinniśmy o czymś zapomnieć, to na pewno o tym zapomnimy. Chyba że... zapiszemy to w odpowiednim momencie i odpowiednim miejscu. 

Ja ostatnio w natłoku obowiązków nabrałam zwyczaju zapisywania wszystkiego i póki co system ten działa bez zarzutu. Służy mi do tego mały notes, który zawsze mam przy sobie. Podzieliłam go na kategorie: do załatwienia, do kupienia, pomysły na artykuły, zadzwonić do...  

Kategorie mogą się oczywiście zmieniać w zależności od potrzeby, a także dzielić na podkategorie. Na przykład zakupy można dla ułatwienia podzielić na artykuły spożywcze i chemię gospodarczą. A rzeczy do załatwienia rozpisać na konkretne dni tygodnia. Wszystkie chwyty dozwolone. Najważniejsze, żeby zapisywać wszystko od razu jak tylko przyjdzie do głowy, bo inaczej system zaczyna szwankować. Sprawdzone ;) 

Dodaj komentarz

Nie możesz pisać komentarzy zanim się nie zalogujesz.. Logowanie tutaj.

Komentarze

Nikt nie skomentował jeszcze tej strony

Subskrybuj komentarze przez RSS na tej stronie | RSS dla wszystkich komentarzy

Copyright 2012 © wymiatam.com
Wymoiatam.com na Facebooku!