Nie taka kawa straszna

07/03/2012

Współczesne badania negują staroświeckie opinie, iż picie kawy jest związane z ryzykiem różnych chorób. Naukowcy obalili już mity odnośnie wpływu kawy na rozwój osteoporozy, udaru mózgu, chorób serca, nowotworów, uszkodzenia wątroby i płodu, nadciśnienia czy wzrostu poziomu cholesterolu. Co więcej, okazuje się, że umiarkowane spożycie kawy jest zdrowe!

Nie taka kawa straszna
Fot. iStock| zdjęcie 1 z 1, kliknij aby powiększyc

Przyjrzyjmy się faktom.

- Publikacje w „New England Journal of Medicine” dowodzą, że spożycie kawy nie jest związane ze wzrostem ryzyka chorób serca czy udaru mózgu. Badania U.S. Department of Veterans Affairs w Honolulu pokazują, że ludzie pijący regularnie kawę rzadziej zapadają na chorobę Parkinsona. Raport „The Jurnal of American Medical Association” głosi, iż mężczyźni, którzy wypijają co najmniej cztery filiżanki czarnego trunku każdego dnia, mają o 45% mniejsze szanse na wystąpienie kamicy żółciowej - wylicza Ewa Ryłko, psycholog i socjolog, absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego, która postanowiła przyjrzeć się wizerunkowi kawy w społeczeństwie.

Jak dodaje badaczka, wszystkie wymienione eksperymenty są z pewnością miarodajne, gdyż przeprowadzono je na dziesiątkach tysięcy ochotników, których obserwacje trwały wiele lat.

- Niezwykle ciekawe wnioski płyną także z badań przeprowadzonych przez interdyscyplinarny zespół badaczy pod kierownictwem Esther Lopez Garcia z Autonomous University of Madrid, na temat związków picia kawy ze śmiertelnością - opowiada psycholożka. - Badanie to ma o tyle niezwykłą wartość, że prowadzono je na wielkiej próbie (41 736 mężczyzn i 86 214 kobiet) i w skali długoterminowej (od 1980 do 2004 roku). Analizie statystycznej poddano dokumentację chorych, na którą składały się zarówno kwestionariusze zeznań pacjentów, jak również ich dokumentacja medyczna.

Już pierwsza z obserwacji pacjentów, dotycząca ich stylu życia, okazała się niezwykle interesująca. - Ankietowani przyznali, że częste picie kawy jest silnie związane z paleniem papierosów, częstszym piciem alkoholu i zażywaniem suplementów diety (np. witamin) oraz rzadkim uprawianiem aktywności ruchowej. Wynika z tego, że to nie sama kawa, ale towarzyszące jej piciu nawyki i zachowania, szkodzą naszemu zdrowiu. Tymczasem w społecznej świadomości za „całe zło” wini się właśnie kawę - podkreśla Ryłko.

Po zakończeniu całości badań naukowcy wysnuli wniosek, że o ile mężczyźni pijący kawę i alkohol, bez nadwagi i niepalący, umierają rzadziej niż abstynenci z nadwagą, o tyle u kobiet nie widać w ogóle związku między umieralnością a piciem kawy, bez względu na to, czy palą, piją i mają nadwagę.

- Wynika z tego, że picie kawy jako czynnik zagrożenia dla zdrowia to przesąd - podsumowuje Ewa Ryłko. - Ponownie widać, że rozpowszechniane sądy o kawie, także przez świat medyczny, oparte są na stereotypie - kawa to kofeina i czarny zabójca.

Badaczka wyjaśnia, że szczegółowa analiza hiszpańskich badań pokazała, iż duże znaczenie dla wpływu kawy na organizm ludzki i zdrowie mają inne niż kofeina składniki kawy, przy czym większość z nich ma działanie dobroczynne. Są to np. przeciwutleniacze, które wiążą wolne rodniki, zapobiegają ogniskom zapalnym i nowotworowym oraz poprawiają wrażliwość na insulinę. Także zawarte w napoju fenole i oleje działają ochronnie na wątrobę. Kawa ma więc, zdaniem Ryłko, walory, których się po niej nie spodziewaliśmy i które zmieniają jej wizerunek zdrowotny.

- Obalmy więc mit, że kawa szkodzi - w optymalnych ilościach nie szkodzi, lecz pomaga. Obalmy mit, że kawa to tylko kofeina - jest przecież także niedocenionym źródłem przeciwutleniaczy. Obalmy w końcu mit, że kawa ma „czarny charakter” - kawa to dla nas przyjemność i również dlatego nam służy - podsumowuje Ewa Ryłko. (KM)

Źródło: naukawpolsce.pap.pl

KM

Szanuj środowisko! Zanim wydrukujesz, zastanów się, czy naprawdę jest to konieczne! … drukuj

Komentarze ()

Copyright 2012 © wymiatam.com
Wymoiatam.com na Facebooku!