Pocałunek przez telefon

08/02/2012

Niemiecki projektant proponuje telefon, który pozwoliłby poczuć pocałunek rozmówcy lub rozmówczyni - informuje "New Scientist". 

Pocałunek przez telefon
Fot. Fotolia| zdjęcie 1 z 1, kliknij aby powiększyc

Fabian Hemmert z berlińskiej Akademii Sztuk uważa, że współczesna technika wciąż nie wykorzystuje potencjału tkwiącego w telefonie. Choć można się już wymieniać tekstami, filmami i rozmawiać, nie daje to jednak wystarczającego poczucia bliskości. Opracowane przez niego prototypy mogą transmitować dotyk, oddech, a nawet pocałunek. Zaprezentował je na konferencji "Mobile HCI" w Sztokholmie.

Fabian Hemmert z berlińskiej Akademii Sztuk uważa, że współczesna technika wciąż nie wykorzystuje potencjału tkwiącego w telefonie. Choć można się wymieniać tekstami, filmami i rozmawiać, nie daje to wystarczającego poczucia bliskości. Opracowane przez niego prototypy mogą transmitować dotyk, oddech, a nawet pocałunek. Zaprezentował je na konferencji "Mobile HCI" w Sztokholmie.
Dotykowy prototyp pozwala uścisnąć rękę rozmówcy dzięki czujnikom przymocowanym po bokach telefonu oraz paskowi, którym otacza się dłoń. Gdy jeden z rozmówców ściśnie telefon, dłoń drugiego zostaje ściśnięta przez pasek.
Czujnik przepływu powietrza pozwala rozpoznać dmuchnięcie po stronie nadawcy, odtwarzane przez małą dmuchawę u odbiorcy.
Najbardziej ekstremalny jest jednak telefon do przesyłania pocałunków - urządzenie nadawcze ma czujnik wilgoci, natomiast po stronie odbiorcy silniczek przyciska gąbkę do półprzepuszczalnej membrany. Im bardziej namiętny całus, tym mocniej wyciskana jest gąbka.
Choć koledzy Hemmerta określają jego pomysły jako "przyprawiające o ciarki", "niezdarne" lub "obrzydliwe", on sam uważa, że osiągnął swój cel: zapoczątkował dyskusję na temat sposobów międzyludzkiej komunikacji w przyszłości.
Z pewnością tego typu telefony mogą jeszcze bardziej ograniczyć konieczność podróżowania, a to przecież tylko z korzyścią dla środowiska ;)
Źródło: naukawpolsce.pap.pl

Jeden z nich pozwala uścisnąć rękę rozmówcy dzięki dotykowym czujnikom przymocowanym po bokach telefonu oraz paskowi, którym otacza się dłoń. Gdy jeden z rozmówców ściśnie telefon, dłoń drugiego zostaje ściśnięta przez pasek.

Czujnik przepływu powietrza pozwala rozpoznać dmuchnięcie po stronie nadawcy, odtwarzane przez małą dmuchawę u odbiorcy.

Najbardziej ekstremalny jest jednak telefon do przesyłania pocałunków - urządzenie nadawcze ma czujnik wilgoci, natomiast po stronie odbiorcy silniczek przyciska gąbkę do półprzepuszczalnej membrany. Im bardziej namiętny całus, tym mocniej wyciskana jest gąbka.

Choć koledzy Hemmerta określają jego pomysły jako "przyprawiające o ciarki", "niezdarne" lub "obrzydliwe", on sam uważa, że osiągnął swój cel: zapoczątkował dyskusję na temat sposobów międzyludzkiej komunikacji w przyszłości.

Z pewnością tego typu telefony mogą jeszcze bardziej ograniczyć konieczność podróżowania, a to przecież tylko z korzyścią dla środowiska ;)

Źródło: naukawpolsce.pap.pl

KM

Szanuj środowisko! Zanim wydrukujesz, zastanów się, czy naprawdę jest to konieczne! … drukuj

Komentarze ()

Copyright 2012 © wymiatam.com
Wymoiatam.com na Facebooku!