Korek czy zakrętka - wywiad

09/08/2012

Do niedawna wino bez naturalnego korka kojarzyło się z tanim trunkiem pitym w mało eleganckich warunkach... Obecnie coraz częściej na salony wkracza korek z tworzyw sztucznych, butelki zamykane zakrętką oraz te... w kartonowych opakowaniach.

Korek czy zakrętka - wywiad
Fot. WuWu| zdjęcie 1 z 1, kliknij aby powiększyc

Klasyczne korki do wina wytwarza się z kory dębu korkowego – Quercus suber. Drzewo to rośnie nad Morzem Śródziemnym i w Azji Mniejszej. Największymi producentami korków są: Hiszpania, Portugalia, Francja, Maroko i Tunezja.

Kora dębu korkowego nadaje się do produkcji korków dopiero, gdy drzewo osiągnie wiek 40-45 lat. Młoda kora ma bowiem zbyt wiele otworów i zdarzają się w niej przerosty drewna, co ma wpływ na szczelność korka. Kolejne zbiory można powtarzać co 10-12 lat.

Dobrą informacją jest fakt, że dąb korkowy żyje nawet 200 lat, a przemysł korkowy uważany jest za przyjazny dla środowiska naturalnego. Co więcej, korek jest łatwy do recyklingu. Poza tym często wykorzystuje się go również do tworzenia upcyklingowych dzieł sztuki!

Wiele wskazuje jednak na to, że era naturalnego korka w butelkowaniu wina może niebawem dobiec końca... Oddajamy głos ekspertowi.

KM

Szanuj środowisko! Zanim wydrukujesz, zastanów się, czy naprawdę jest to konieczne! … drukuj

Zdaniem eksperta

Zakrętka jest dla wina bezpieczniejsza niż korek!

Karolina Mikołajczyk
Karolina Mikołajczyk Kierownik łódzkiego Winarium (ul. Tuwima 22/26)

Czym - poza naturalnym korkiem - zamykane są butelki wina?

Przede wszystkim jego licznymi modyfikacjami - korkami parafinowanymi, klejonymi czy silikonowymi. W tym pierwszym przypadku parafinuje się boki korka, dzięki czemu lepiej wyjmuje się go z butelki, ale też łatwiej przepuszcza on powietrze, gdyż nie jest zbyt szczelny. Korki klejone natomiast produkowane są od ok. 1985 roku. Są to zamknięcia z mielonej kory klejonej żywicami. Rodzaj stosowanej substancji stanowi tajemnicę produkcji. Zaletą tego typu korków jest to, że rozprężają się prawie natychmiast po wciśnięciu do butelki. Korki wycięte z jednego kawałka kory potrzebują ponad 24 godzin, żeby powrócić do pierwotnej objętości, dlatego też nie można zaraz po zabutelkowaniu położyć butelek. Z tego względu korki klejone są szczelniejsze od tradycyjnych i doskonale nadają się do zamykania win musujących. Podobnie wykonywane są korki do szampana: dwie dolne warstwy wycina się z kory, reszta jest mielona i klejona.

A korki silikonowe?

Są bardzo szczelne, nie dopuszczają do utleniania, czyli spowolniają starzenie, ewolucję wina. W Europie stosuje się je do zamykania win prostych - stołowych czy regionalnych - natomiast w Nowym Świecie korkuje się nimi wszystkie rodzaje win.

Co oznacza tzw. "smak korka"?

Jest to połączenie wyjątkowo nieprzyjemnych wrażeń smakowych i zapachowych, kojarzących się jednoznacznie ze spleśniałym korkiem. Mogą one wynikać m.in. z obecności związków chemicznych produkowanych przez nadmiernie rozwinięte mikroorganizmy, czynników zewnętrznych, np. użycia nieodpowiednich środków do konserwacji palet, a także nieodpowiednich warunków przechowywania, takich jak nadmierna wilgoć czy butwiejące kartony.

Czy z tego powodu powoli przestaje królować korek naturalny?

Tak, przede wszystkim chodzi o wciąż nierozwiązane problemy z reakcjami chemicznymi w korkach naturalnych. W 2-3% wszystkich win z naturalnymi korkami można stwierdzić zapach i smak korka. Jakość korków jest najbardziej problematyczna w winach najtańszych, w których stosuje się korki z gruboziarnistego sprasowanego i sklejonego korka, a te zachowują się jak gąbka, która przepuszcza zarówno powietrze jak i wino. W dodatku to właśnie ten typ korków najłatwiej się rozpada. W najlepszych korkach naturalnych, stosowanych do najdroższych win, ale także w tych sprasowanych typu drobnoziarnistego, rzadziej można stwierdzić obecność  "choroby korkowej". Z drugiej strony niektórzy znawcy twierdzą, że ok. 5% win jest w mniejszym lub większym stopniu zainfekowane „efektem korkowym”, co jest nie do zaakceptowania. 

Jednak wciąż powszechnie uważa się, że dobre wino musi być zamknięte naturalnym korkiem...

Tak, bo zakrętki wszystkim przywodzą na myśl niską jakość wytwarzanego produktu. A tak nie zawsze jest. Są nawet przypadki, że producenci win wybitnych prowokacyjnie sprzedają swoje trunki w butelkach z nakrętkami! I nic dziwnego: tak naprawdę zakrętka jest dla wina bezpieczniejsza niż korek.

Dlaczego?

Wina zamykane zakrętką nie są narażone na „chorobę korkową” i - w przeciwieństwie do win z korkiem - nie muszą być koniecznie przechowywane w pozycji leżącej. Nie ma dla nich również znaczenia wilgotność powietrza w pomieszczeniu. Jest to ogromne ułatwienie zarówno dla dystrybutorów wina, jak i jego nabywców. Dzięki zakrętce wino dojrzewa nieco wolniej, przez co może być dłużej przechowywane. To również idealne rozwiązanie w przypadku białych win aromatycznych, które dzięki zakrętce dłużej zachowują swój kwiatowo-owocowy charakter. To wszystko sprawia, że zakrętki są coraz bardziej popularne, a ich coraz większe rozpowszechnienie - nieuniknione, dlatego sceptykom wobec tego typu zamknięcia wina radzę powoli się z nim oswajać.

Istnieje też konkurencja dla butelek, czyli coraz popularniejsze wina w kartonowych opakowaniach...

Tak, ale one królują przed wszystkim za granicą, głównie na Zachodzie. W Polsce nie tylko nie są doceniane, ale wręcz pomijane. Tymczasem wina BiB, czyli Bag in Box, to nic innego jak aluminiowa torba z kranem, a w nim wino. Kranik jest hermetyczny, więc taki trunek po otwarciu można przechowywać jeszcze przez 2-3 tygodnie w chłodnym miejscu. W ten sposób pakowane są na na ogół wina młode, delikatne, świeże, owocowe i w niczym nie odbiegają od swoich odpowiedników w butelkach. BiB to idealne rozwiązanie na większe imprezy towarzyskie, wernisaże, spotkania przy grillu... A jeżeli komuś przeszkadza wygląd opakowania, to przecież istnieją karafki, do których można przelać takie wino z kartonu. I chociaż z pewnością nie znajdziemy wśród nich „wielkich” win, to ja osobiście jestem zwolenniczką tego typu opakowania.

Rozmawiała: Katarzyna Matusewicz

Komentarze ()

Sonda

Mój ulubiony kulinarny afrodyzjak to:

Copyright 2012 © wymiatam.com
Wymoiatam.com na Facebooku!